Dlaczego lubię konkurencję?

Moi znajomi często mówią mi, że ich konkurencja zrobiła to czy tamto. Osobiście cieszę się, kiedy ją mam, bo nic mnie tak nie motywuje jak zdrowa rywalizacja.

Od dziecka byłam bardzo aktywna – pływanie, siatkówka, karate, a potem fitness. Z pewnym sentymentem wspominam piłkę siatkową, gdyż bardzo ceniłam – i nadal cenię – grę zespołową. Pamiętam, jak razem z dziewczynami z zespołu jeździłyśmy na różne mecze najpierw w szkole podstawowej, potem liceum i na studiach. Zawody, w których brałam udział dawały mi z jednej strony szansę na wykazanie się, z drugiej zaś pozwalały na realną ocenę moich umiejętności w praktyce.


Ostatnio jeden z moich przyjaciół nazwał prowadzenie biznesu biegiem z przeszkodami. Jest to stwierdzenie, z którym nie sposób się nie zgodzić. W firmie zwykle dużo się dzieje, pojawiają się mniejsze lub większe trudności, z którymi trzeba sobie szybko poradzić. Do tego zawodnik obok może być wcześniej od nas na mecie, dlatego staramy się jak najszybciej pokonać pojawiające się problemy. I to właśnie ten zawodnik obok nas jest ogromną motywacją. Taką, która sprawia, że nagle znajdujemy pomysły i rozwiązania, które w spokojnej atmosferze, pewnie by się nie pojawiły.

Jest jeszcze kilka powodów dla których bardzo lubię mieć konkurencje:

1. Motywuje do działania

Każdy ma własną definicję konkurencji. Dla mnie jest to firma działająca w podobnej branży, która jest LEPSZA ode mnie. Wiem, że ktoś słabszy, początkujący w tym samym środowisku również powinien pojawić się w tej kategorii. Nie mniej jednak w takim przypadku ograniczam się tylko do obserwacji takowej firmy :-)

Motywacja, jaką daje mi konkurencja to bardzo duży bodziec do działania. Zapewne dlatego, że wolę być w awangardzie. Obserwując konkurencję, zamiast złościć się, wolę przyjrzeć się temu, co firma robi, a czego ja nie oraz dlaczego im to wychodzi lepiej niż mi.

Psychologia społeczna mówi, że jako ludzie poznajemy siebie właśnie przez porównywanie do innych. Takie samo działanie może nie tylko pomóc nam w rozwijaniu siebie i swojej firmy, ale też oferowanych produktów czy jakości świadczonych usług.


2. Wspiera nasz rozwój

Inwestorzy często pytają pomysłodawców, czy na danym rynku jest konkurencja. Czasem zabawne jest to, jak wiele osób, chce udowodnić, że ich projekt jest pierwszy lub jedyny na rynku. Skoro nie ma nikogo wokoło to może nie ma na to zapotrzebowania?
Jeżeli jest – to bardzo dobrze! To znaczy jedynie, że ten konkretny pomysł znalazł już swoich klientów, którzy chcą płacić za to, co Ty oferujesz. To może bardziej ułatwić Ci zadanie niż myślisz.

3. Edukuje rynek

Konkurencja robi to samo co Ty, czyli stara się pozyskać jak najwięcej klientów. Do tego celu prowadzi działania promocyjne, pisze teksty, występuje, rozmawia z potencjalnymi partnerami. Gdybyś musiał sam to wszystko wykonywać zajęłoby Ci to o wiele więcej czasu. A tak, razem edukujecie rynek w tym, w czym się specjalizujecie.

Następnym razem zamiast złościć się, że konkurencja coś zrobiła pomyśl, czego możesz nauczyć się dla siebie. Zastanów się, jak mógłbyś robić to lepiej, sprawniej, a może bardziej kreatywnie.
A jeżeli będzie Cię kopiować? Cóż. Na pewno nie jest to miłe, ale to tylko kopiowanie. Pamiętaj, że konkurencja nie wie, w którym kierunku idziesz i jakie masz plany. Dlatego też kopiując Cię jest zawsze o krok za Tobą.
Trwa ładowanie komentarzy...